Jedenastka z Danielem Katerlą

W naszym cyklu "Jedenastka" piłkarze Chemika odpowiadają na 11 pytań ankiety. Tym razem przepytany został Daniel Katerla.

1. Gdy pierwszy raz wszedłem do szatni Chemika… czułem lekki stres, na szczęście z każdym treningiem było lepiej. Szybko zżyliśmy się z chłopakami z drużyny. Do dzisiaj dobrze pamiętam i wspominam tamten okres, choć piłkarskie kroki w Chemiku stawiałem dość dawno, bo 23 lata temu.

2. Partner z drużyny Chemika, z którym na boisku rozumieliśmy się bez słów, to… trudno mi będzie wskazać jednego, bo miałem okazję grać i naprawdę świetne rozumieć się w grze z kilkoma. Spośród graczy obecnego składu Chemika tak właśnie układa mi się współpraca z Damianem Rysiewskim, z którym, można powiedzieć, razem wychowywaliśmy się na boisku. Jako że wcześniej grałem razem i z Adamem Kacprzakiem, i z Maciejem Kotem, to też obecnie przekłada się na nasze zrozumienie podczas meczów.

3. Mecz w barwach Chemika, który szczególnie zapamiętałem… to spotkanie w Lesznie z Polonią, gdy zapewniliśmy sobie utrzymanie w trzeciej lidze. Musieliśmy osiągnąć pozytywny wynik i zrobiliśmy to - wygraliśmy 3:0.

4. Mój obecny numer na koszulce… to „6”. Nie przywiązuję uwagi do tego, z jakim występuję. Praktycznie w każdym klubie grałem z innym.

5. W tym sezonie z Chemikiem chciałbym… zająć jak najwyższe miejsce w tabeli. W drugiej rundzie, gdy liga zostanie podzielona na dwie części, w każdym spotkaniu będziemy mierzyć się z zespołem z czołówki. Nie będą to łatwe mecze, ale mogę zapewnić, że damy z siebie wszystko.

6. Przed każdym meczem zawsze… w szatni słuchamy muzyki, co pozwala się nam odpowiednio przygotować się do meczu. Po wejściu na boisko jesteśmy w pełni skoncentrowani.

7. Po meczu najczęściej… spędzam czas z żoną i dziećmi. Także w dniach wolnych od treningów staram się poświecić im każdą wolną chwilę. Jestem aktywną osobą i oczywiście nie zaniedbuję najbliższych przyjaciół. Bardzo lubię przebywać w ich towarzystwie.

8. Trudniej gra mi się, kiedy… mam za sobą ciężki dzień lub gdy coś mi dolega, co jednak zdarza się rzadko, bo staram się być przygotowanym do każdego spotkania najlepiej jak potrafię. Żeby wyczyścić głowę w dniu meczowym nie myślę o obowiązkach i innych sprawach do zrobienia. Skupiam się tylko na spotkaniu.

9. Najlepszy mecz w życiu rozegrałem… raz jeszcze przywołam mecz z Leszna z sezonu 2010/2011. Do utrzymania się w lidze, dzięki wspomnianemu zwycięstwu 3:0, indywidualnie w tamtym spotkaniu dołożyłem też dwie bramki. To był dla mnie ważny moment.

10. W piłce nożnej najbardziej denerwuje mnie… nie ma czegoś, co mnie denerwuje w sprawach związanych z piłką nożną. Lubię to, co robię, sprawia mi to ogromną przyjemność. Gdyby było inaczej, dałbym sobie spokój. A tak, mam zamiar grać w piłkę i cieszyć się tym tak długo, jak pozwoli mi na to zdrowie.

11. Do tej pory za swój największy sportowy sukces uważam… wymienię kilka: wywalczenie utrzymania w drugiej lidze z MKS Czarni Żagań, zwycięstwo w Okręgowym Pucharze Polski z KP Starogard Gdański podczas bardzo przyjemnego dla mnie okresu spędzonego w tamtym klubie oraz pięć awansów z różnymi drużynami z czwartej do trzeciej ligi.

O tych ostatnich można powiedzieć, że są to małe rzeczy, ale każda taka promocja - o ligę wyżej - zawsze bardzo cieszy. Nie jest to łatwe do zrobienia. Odpowiednio przepracowany okres treningowy następnie wiąże się z utrzymaniem wysokiej formy przez całe rozgrywki.

Ponadto, gdy w 2018 roku reprezentacja Polski przygotowywała się do Mistrzostw Świata w Rosji, będąc w klubie ze Starogardu Gdańskiego, rozegraliśmy sparing z kadrowiczami selekcjonera Adama Nawałki. Niezapomniane przeżycie.