Mała seria przedłużona. Relacja z meczu Chemik Moderator -  Wierzyca Pelplin

Sobotnie spotkanie dla chemików mimo braku szans na pozostanie w III lidze miało duże znaczenie. Ewentualny korzystny wynik ze spadkowiczem z Pelplina byłby dobrym prognostykiem przed meczami finałowymi Okręgowego Pucharu Polski z Unią Gniewkowo. Ponadto wygrana oznaczałaby przedłużenie małej serii do 3 wygranych (wcześniejsze zwycięstwa z Jarotą Jarocin i Górnikiem Konin), co odrobinę rekompensuje gorycz po spadku do IV ligi na kolejny sezon.

Od początku spotkania swoje warunki gry dyktowali zawodnicy prowadzeni przez Piotra Gruszkę. Stwarzali szanse na zdobycie bramki dzięki np. stałym fragmentom gry lub prostopadłym podaniom. Okazje mieli Wojciech Mielcarek i Maciej Kot. Piłka po ich strzałach jednak przelatywała nad poprzeczką. W 15. minucie bliski pokonania bramkarza Wierzycy był Dawid Janicki. Uruchomiony prostopadłym podaniem w sytuacji sam na sam z bramkarzem musiał ostatecznie uznać jego wyższość. Cztery minuty później mógł jednak już cieszyć się z bramki dającej prowadzenie. Znakomitym prostopadłym zagraniem popisał się Paweł Olszewski, a napastnik naszego zespołu z zimną krwią wykończył całą akcję. Ledwie skończyliśmy cieszyć się z bramki na 1:0, a sędzia już po raz drugi wskazywał na środek boiska. Znów decydujące okazało się prostopadłe zagranie w wykonaniu Pawła Olszewskiego, a wykończeniem akcji tym razem zaimponował Wojciech Mielcarek. Do przerwy grę kontrolowali bydgoszczanie, co podkreślali groźnymi stałymi fragmentami gry. W przeciwieństwie do wielu poprzednich spotkań brakowało emocji. Tym razem wynikało to z dobrej postawy zespołu Chemika Moderatora Bydgoszcz i kontroli nad boiskowymi wydarzeniami.

Po przerwie jako pierwsi zaatakowali gospodarze. Tuż po wznowieniu gry wynik spotkania mógł podwyższyć Maciej Kot, który otrzymał świetną piłkę ze skrzydła od Szymona Maziarza. Kapitalną interwencją popisał się jednak Arkadiusz Moczadło. W 51. minucie bliscy bramki kontaktowej byli goście z Pelplina. Łukasz Racki wypracował sobie pozycję do oddania strzału zza szesnastki. Jego strzał nieznacznie jednak minął bramkę strzeżoną tym razem przez Pawła Laskowskiego. W 58. minucie swoją szansę na drugą bramkę w meczu otrzymał Dawid Janicki. Piłka dośrodkowana z prawej strony boiska przez Pawła Olszewskiego musnęła jedynie głowę „Janiola” i wynik pozostał bez zmian. Uległ on jednak zmianie 4 minuty później. Zamiast bramki na 3:0 zobaczyliśmy jednak gola na 2:1. Nieszczęście rozpoczęło się od rzutu wolnego, po którym z piłki odbitej przez Pawła Laskowskiego skorzystał Mateusz Kaczmarek bez problemów kierując ją do siatki. Zawodników Chemika należy jednak docenić za idealną reakcję na straconą bramkę, a więc przejście do ataku zamiast zbędnej nerwowości. W 67. minucie spotkania bliski strzelenia swojej drugiej bramki był Wojciech Mielcarek. Trafił jednak nieczysto w piłkę zagraną z lewego skrzydła przez Dawida Janickiego. Minutę później pomocnik Chemika mógł już cieszyć się z bramki na 3:1. Akcję przeprowadzoną z lewej strony przez świeżo wprowadzonego na boisko Piotra Siekirkę skutecznie wykończył „Mielcar”. To nie był jednak koniec emocji. Nadzieje w pelplińskie serca przepięknym technicznym strzałem z 20. metra wlał w 76. minucie Kuba Binerowski. Zapowiadała się zatem nerwowa końcówka dla obu zespołów. Z tej próby zwycięsko wyszli jednak chemicy, dowożąc prowadzenie 3:2 do ostatniego gwizdka arbitra.

Sobotnia wygrana z Wierzycą Pelplin nie odmieniła naszej sytuacji w tabeli. Przed ostatnią ligową kolejką pozostajemy na 16. miejscu z dorobkiem 30 punktów. Do Gwardii Koszalin zajmującej 15. lokatę w trzecioligowej tabeli tracimy zaledwie 3 oczka. Drużyna z Pomorza może być jednak pewna utrzymania w III lidze dzięki korzystnemu bilansowi bezpośrednich spotkań z Chemikiem – dwie wygrane po 2:1. Z rozgrywkami III ligi pożegnamy się już za niespełna tydzień w Szczecinie w meczu z miejscowym Świtem Skolwin (15 czerwca 2019 r., godz. 17:00).

Warto podkreślić, że awans do II ligi zapewniła sobie druga drużyna Lecha Poznań dzięki zwycięstwu 3:1 nad Radunią Stężyca. Zanim zagramy w Szczecinie, zapraszamy już w najbliższą środę (12 czerwca 2019 r.) na pierwszy mecz finałowy Okręgowego Pucharu Polski. Naszym rywalem będzie Unia Gniewkowo. Pierwszy gwizdek przy sztucznym oświetleniu o godzinie 19:49. Godzina rozpoczęcia środowego meczu zupełnie nieprzypadkowa – w ten sposób chcemy uczcić 70-lecie istnienia naszego klubu. Liczymy na Waszą obecność!

CHEMIK MODERATOR - WIERZYCA PELPLIN 3:2

Bramki: Dawid Janicki 19', Wojciech Mielcarek 20', 68' - Mateusz Kaczmarek 62' Kuba Binerowski 76'

Chemik: Laskowski - Chojnacki, Adamenko, Czajka, Kacprzak (Włosiński 73') - Śmietanko, Maziarz, Olszewski (Siekirka 65'), Mielcarek, Kot (Sapa 82') - Janicki (Osiński 79')

Wierzyca: Moczadło (Czapiewski 73') - Regulski, Stawikowski, Manuszewski, Danowski (Kaczmarek 32') - Racki, Karczewski (Gdaniec 73'), Meler (Klohs 79'), Regliński - Binerowski, Mrozik

Żółte kartki: Wiktor Osiński (Chemik Moderator Bydgoszcz)

Sędziował: Eliasz Pawlak (Poznań)