Mecz taki jak cała runda. Chemik Moderator przegrywa ze Świtem Szczecin

W sobotnim meczu III ligi piłkarze Chemika Moderatora Bydgoszcz ulegli Świtowi Szczecin. Kibice zgromadzeni na stadionie nie mogli narzekać na brak goli, choć większość z nich zobaczyli w końcówce spotkania.

Mimo niezadowalających dotychczas wyników kibice przyszli na Glinki 79 z nadzieją na efektowne zwieńczenie rundy jesiennej w wykonaniu Chemika - na zdobycie 3 punktów i złapanie kontaktu z drużynami zajmującymi miejsca w tabeli dające nadzieję na zachowanie statusu trzecioligowca na kolejny sezon. O ostatnim meczu rundy jesiennej sezonu 2018/2019 wielu z nas zapewne będzie chciało zapomnieć, a piłkarze będą liczyć, że po zapadnięciu w sen zimowo-ligowy, na wiosnę skutecznie pomaszerują w górę tabeli. Świt Szczecin po intensywnym meczu w wykonaniu obu zespołów sięgnął po trzy punkty. Wynik 3:1 dla gości nie oddaje jednak np. nerwowej końcówki, w której bydgoszczanie mieli szansę na wywalczenie choćby jednego punktu.

Już w 10. minucie kibice zobaczyli strzał Mateusza Kosackiego z drugiej linii, jednak broniący dziś bramki chemików Paweł Laskowski bez problemów zrobił co do niego należało. Dwie minuty później kolejną akcję przeprowadzili gracze szczecińskiego Świtu. Wymiana podań między Grzegorzem Szczepaniakiem i Dawidem Zielińskim i dostarczenie piłki do szybkiego Adama Nagórskiego sfaulowanego przez Pawła Laskowskiego przyniosło jedenastkę dla gości. Skończył się jednak tylko na żółtej kartce i kapitalnym wyczuciu intencji Mateusza Kosackiego przez bramkarza.

Kolejne minuty przyniosły m.in. strzały w wykonaniu Piotra Siekirki i Wojciecha Mielcarka, którym nieco zabrakło do upragnionego ideału. Jeden z nich dzięki ofiarności obrońców Świtu skończył się jedynie rzutem rożnym. W 33. minucie na indywidualną akcję zdecydował się Szymon Emche. Krótkie prowadzenie piłki i uderzenie zawodnika gości minęło słupek bramki strzeżonej przez Pawła Laskowskiego. Do przerwy wynik już nie uległ zmianie.

50. minuta przyniosła prowadzenie drużynie gości. Dwójkowa akcja Krystiana Pedy i Macieja Wyganowskiego z lewej strony pola karnego zakończona strzałem tego drugiego przy bliższym słupku zakończyła się powodzeniem. Na kolejną groźną akcję kibice musieli zaczekać do 73. minuty spotkania. Chemik przeprowadził świetnie zapowiadającą się kontrę, jednak podanie Piotra Siekirki do Tomasza Prejsa w pole karne zostało przecięte przez jednego z obrońców Świtu i skończyło się jedynie na rzucie rożnym. Siedem minut później sędzia główny Sebastian Pakuszewski znów wskazał na wapno. Z szansy na podwyższenie prowadzenia skorzystał Maciej Wyganowski i pewnym uderzeniem w górny róg bramki nie dał szans bramkarzowi.

Dwubramkowa przewaga przyjezdnych nie podłamała jednak zawodników Piotra Gruszki. Kilka minut później świetnym podaniem w uliczkę popisał się Piotr Siekirka, a Robert Kawałek uderzeniem sytuacyjnym nie dał szans Przemysławowi Matłoce i dał nadzieję na dobry rezultat na zakończenie rundy. Końcówka spotkania oprócz walki o wyrównanie przyniosła bramkę na 3:1 dla Świtu Szczecin. Wybitą piłkę przez obrońców gości przejął Adam Nagórski i w sytuacji sam na sam pokonał “Laska”.

Mimo zaangażowania Chemik Moderator kończy rundę w strefie spadkowej, na szesnastym miejscu.

Dziękujemy wszystkim kibicom wspierającym nasz zespół jesienią. Liczymy na Waszą obecność już na wiosnę, od domowego meczu z Wdą Świecie!

CHEMIK MODERATOR BYDGOSZCZ - ŚWIT SZCZECIN SKOLWIN 1:3
Bramki: Robert Kawałek 86’ - Maciej Wyganowski 50’,80’ - rzut karny, Adam Nagórski 90’

Chemik: Laskowski - Kacprzak, Czajka, Więckowski, Frasz (Michalski 75’) - Włosiński, Mielcarek (Mik 75’), Miłek (Prejs 66’), Kot (Janicki 35’) - Siekirka, Kawałek

Świt: Matłoka - Bil, Szczepaniak, Murawski, Zieliński (Ładziak 63’) - Nagórski, Peda (Krawiec 85’), Wojdak, Kosacki - Emche (Nagel 73’), Wyganowski (Kołat 90’)

Żółte kartki: Paweł Laskowski, Beniamin Czajka, Mariusz Miłek (Chemik Moderator Bydgoszcz)

Sędziowali: Sebastian Pakuszewski (Gdańsk) oraz Grzegorz Górski (Gdańsk), Jakub Bartlewski (Suchy Dwór).

Autor: Przemysław Żmuda
Fot. Stanisław Gazda/MetropoliaBydgoska.pl