Oskar Chęś:Cieszę się, że otrzymałem możliwość dłuższego grania

Oskar Chęś był w rundzie jesiennej jednym z zawodników zespołu juniorów, którzy regularnie występowali w pierwszej drużynie. Porozmawialiśmy z nim o ostatnich miesiącach, a także o planach na kolejne.

Jak oceniasz rundę jesienną w wykonaniu pierwszej drużyny Chemika?
Oskar Chęś, pomocnik Chemika Moderatora Bydgoszcz:
Dobrze się w niej zaprezentowaliśmy. Oczywiście, szkoda, że przydarzyło nam się kilka meczów, które powinniśmy wygrać, a ostatecznie straciliśmy w nich punkty. Miało to miejsce zwłaszcza po błędach popełnianych w końcowych minutach spotkań. Gdyby nie to, bylibyśmy teraz wyżej niż na piątym miejscu, które zajmujemy.

- Dla Ciebie była to pierwsza pełna runda w zespole. W wieku 17 lat wystąpiłeś w 11 meczach w IV lidze. Jak oceniasz ten czas w swoim wykonaniu?
- Na plus. Cieszę się, że otrzymałem od trenera możliwość dłuższego grania. W meczach, w których zagrałem, robiłem wszystko, żeby, z jednej strony pokazać się najlepiej pod względem indywidualnym: nie odpuszczać przeciwnikom, być maksymalnie zaangażowanym w grę, realizować założenia otrzymane od trenera oraz z drugiej, co się z tym wiąże, żeby swoją postawą pomóc zespołowi w wygraniu meczu. Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że przede mną jeszcze sporo pracy, nad czym, też dodatkowo, skupiam się obecnie w trakcie przygotowań do rundy wiosennej.

- Jak więc teraz w przerwie między rundami wygląda twój dzień?
- Od rana do ok. godz. 14 mam lekcje, obecnie w formule online. Uczęszczam do XI LO im. Bydgoskich Olimpijczyków Mistrzostwa Sportowego. Po nich są zajęcia na siłowni, gdzie pod okiem trenera od przygotowania motorycznego Mikołaja Wilczarskiego pracuję nad wzmocnieniem siłowym. Po nich trening piłkarski. Pracy jest dużo, a wolnego czasu mało, ale nie przeszkadza mi to. Wręcz przeciwnie - staram się wynieść z tego wszystkiego jak najwięcej. Obecnie jestem zawodnikiem i to plan na najbliższe lata, jednak w dłuższej perspektywie chciałbym zająć się trenowaniem. Dlatego na co dzień dokładnie obserwuję pracę naszego sztabu szkoleniowego.

- Jesteś  też zawodnikiem drużyny Chemika U19, która awansowała do ligi makroregionalnej. Co zdecydowało o awansie?
- Wpłynęło na to kilka kwestii. Trener Wiktor Osiński bardzo dobrze przygotował nas pod względem taktycznym, górowaliśmy w tym nad rywalami. Spora część naszego zespołu miała za sobą treningi i mecze wśród seniorów, co także zaprocentowało. Mamy dobrą atmosferę w szatni i tak też czujemy się w swoim towarzystwie. Przekłada się to na zrozumienie i grę na boisku.

- Pierwszy mecz ligi makroregionalnej odbędzie się 6 marca z AP Reissa Poznań. Jak zapatrujecie się na rundę wiosenną?
- Chcemy wykorzystać na boisku wszystkie atuty, dzięki którym jesienią awansowaliśmy, pokazać się jak najlepszej strony. I awansować jeszcze wyżej.