Nie pierwszy raz w rozgrywkach o „Puchar Tysiąca Drużyn”
Wtorkowy mecz z Piastem Gliwice jest dla całego klubu wielkim świętem. Należy jednak pamiętać, że tegoroczna przygoda nie jest pierwszym występem drużyny z Glinek w ogólnopolskim Pucharze Polski, a ostatni raz Chemik zagrał w tych rozgrywkach kilka lat temu i zaprezentował się z bardzo dobrej strony.
Świetnie w lidze, bez sukcesu w Pucharze Polski
Na początku cofnijmy się do lat 90. Sezon 1991/92 był to historyczny czas dla Chemika, który jako beniaminek wywalczył wtedy najwyższe w swojej historii – 5. miejsce w II lidze (dzisiejsza I liga). W rozgrywkach centralnego Pucharu Polski przygoda zakończyła się jednak szybko. Po wyeliminowaniu w I rundzie w wyjazdowym meczu Stali Jezierzyce (4:3), 8 sierpnia 1991 roku w II rundzie Chemik zremisował na wyjeździe z Polonią Chodzież 1:1 i odpadł po rzutach karnych (4:5).
Hokejowe starcie z Lechistami
Sezon 1992/1993 to kolejna kampania ligowa, kiedy drugoligowi wówczas Chemicy walczyli w rozgrywkach Pucharu Polski. Bydgoszczanie najpierw przeszli I rundę, eliminując na wyjeździe po rzutach karnych Polonię Gdańsk (0:0, k. 5:4). W kolejnej fazie los skojarzył bydgoszczan z innym klubem ze stolicy Pomorza – utytułowaną Lechią. Mecz rozegrany w Bydgoszczy przyniósł rzadko spotykany, hokejowy rezultat – Chemik po szalonej wymianie ciosów uległ gdańszczanom 3:6 i pożegnał się z rozgrywkami.
Kolejna przeprawa z klubem z Pomorza
W sezonie 1999/00, występujący w III lidze, Chemik ponownie wystartował w rozgrywkach o Puchar Polski. Przygoda zakończyła się jednak błyskawicznie od porażki w I rundzie na wyjeździe 0:1 z Bałtykiem Gdynia.
Waleczna postawa z Nafciarzami
Ostatnia przygoda z Pucharem Polski miała miejsce w sezonie 2019/20, kiedy to Chemik był spadkowiczem z 3 ligi.
Mecz I rundy ogólnopolskiego Totolotek Pucharu Polski pomiędzy czwartoligowym Chemikiem Moderatorem Bydgoszcz a występującą w PKO Bank Polski Ekstraklasie Wisłą Płock odbył się 25 września 2019 roku o godzinie 16:00 w Bydgoszczy.
Spotkanie zakończyło się minimalnym, skromnym zwycięstwem faworytów z Płocka 1:0 (0:0). Mimo różnicy aż trzech klas rozgrywkowych, bydgoszczanie zaprezentowali się z bardzo dobrej i walecznej strony, stawiając rywalom niezwykle trudne warunki.
W pierwszej połowie Chemik grał bardzo mądrze i zorganizowanie w defensywie. Wisła Płock miała optyczną przewagę, ale czwartoligowcy skutecznie rozbijali ataki rywali. Do przerwy na tablicy wyników utrzymywał się bezbramkowy remis 0:0.
Losy awansu rozstrzygnęły się w 60. minucie spotkania. To wtedy jedyną bramkę meczu dla ekipy z Ekstraklasy zdobył napastnik gości Oskar Zawada.
Zawodnicy Chemika do samego końca ambitnie walczyli o doprowadzenie do dogrywki, jednak doświadczony zespół z Płocka utrzymał korzystny rezultat do ostatniego gwizdka sędziego.

