Autor:

Szymon Kołodziejski

Tagi:
Pierwszy zespół 22.02.2026
Fot. Edyta Linowiecka

Remis na tablicy po starciu z ekipą z pierwszej stolicy

W ostatnim zimowym meczu kontrolnym piłkarze Chemika Moderatora Bydgoszcz zremisowali na bocznym boisku ze sztuczną nawierzchnią kompleksu przy ulicy Glinki z wiceliderem ARTBUD Group wielkopolskiej IV ligi Mieszkiem Gniezno 2:2. Bramki dla bydgoskiej drużyny zdobyli Mateusz Oczkowski oraz Dawid Kulig, a dla gości strzelali Mateusz Kaczor i Mateusz Olejniczak.

I połowa

Od początku meczu piłkarze Chemika starali się utrzymywać przy piłce, jednocześnie naciskając na obronę przeciwników. W 3. minucie pierwszy strzał na bramkę przyjezdnych oddał pozostawiony bez krycia Jakub Jarosz, ale piłka poszybowała nad bramką.

W 5. minucie rywale objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu piłki z prawej flanki jeden z graczy Mieszka wyprzedził zawodnika Chemika i skierował futbolówkę głową wprost pod nogi Mateusza Kaczora. Ten znakomicie przymierzył z pół obrotu zza linii pola karnego i piłka zatrzepotała w siatce.

Od tego momentu gra ekipy z Wielkopolski zaczęła się układać. Goście dość często odbierali podania chemików, którzy jednak także próbowali co jakiś czas zagrażać bramce przeciwników.

W 10. minucie jeden z graczy Chemika zagrał długą piłkę na wychodzącego na czystą pozycję Patryka Perlińskiego, jednak dobrą obroną popisał się interweniujący na przedpolu bramkarz gnieźnieńskiej drużyny.

Szansą na zdobycie bramek dla gospodarzy były także licznie wykonywane rzuty rożne, przy których rywale bardzo często gubili krycie. W 13. minucie Jaskuła zagrał z kolei piłkę w pole karne wprost do Perlińskiego, a ten przewrócił się, sugerując, że sędzia powinien odgwizdać w tej sytuacji rzut karny. Ostatecznie jednak arbiter boczny i tak dopatrzył się spalonego „Perły”.

W kolejnych minutach gracze Mieszka grali szybko i starali się wypuszczać swoich zawodników na czyste pozycje. Dodatkowo zespół z pierwszej stolicy Polski próbował strzałów z dystansu oraz pressował obrońców z Glinek.

W 20. minucie groźnie zrobiło się po rzucie rożnym wykonywanym przez rywali. Jeden z pozostawionych bez krycia zawodników Mieszka otrzymał piłkę w polu karnym, ale chemikom ostatecznie udało się wybronić w tej sytuacji. Po chwili rywal oddawał jeszcze strzał na bramkę strzeżoną przez Aleksa Pelczarskiego, ale piłka poszybowała nad bramką.

W 27. minucie świetnie na skrzydle zachował się Damian Zagórski. „Zagór” dośrodkował piłkę do niekrytego Stanisława Wędzelewskiego, który jednak przestrzelił, uderzając głową.

Po chwili niepewnie zachował się bramkarz Mieszka. Golkiper próbował wyprowadzić akcje z własnego pola karnego i nabił nogi Zagórskiego, ale futbolówka odbiła się na tyle pechowo dla gracza Chemika, że wróciła w ręce bramkarza.

W 38. minucie rywale znów oddali strzał na bramkę, ale piłka i tym razem nie zatrzepotała w siatce. Dwie minuty później Adam Łotoszyński uderzał z pola karnego, ale strzał „Ciska” był za słaby.

W 42. minucie Zagórski wypuścił Łotoszyńskiego na czystą pozycję. Zawodnik z Glinek stanął oko w oko z bramkarzem Mieszka, ale przegrał pojedynek z gnieźnieńskim golkiperem. Goście mieli w tej sytuacji dużo uwag do sędziów, sugerując, że „Cisek” mógł być na spalonym.

Po chwili jednak Chemik dopiął swego i wyrównał. Po dośrodkowaniu z prawej strony boiska piłka przeszyła całe pole karne i trafiła pod nogi zamykającego akcję Mateusza Oczkowskiego, który pięknym strzałem umieścił futbolówkę w siatce.

Więcej emocji w pierwszej połowie już nie było i na przerwę oba zespoły schodziły przy remisie 1:1.

II połowa

Druga odsłona meczu rozpoczęła się od szybkiego rozegrania piłki przez chemików. Oczkowski zagrał na dalszy słupek do Jaskuły, ale ten nie trafił z bliska. Po chwili chemicy oddali kolejny strzał, ale futbolówka poszybowała daleko od bramki.

W kolejnych minutach na boisku nie działo się zbyt wiele, panował chaos, a oba zespoły miały problemy z dokładnością podań.

Sytuacja zmieniła się w 65. minucie, kiedy to po dośrodkowaniu Wędzelewskiego z prawej strony boiska, pozostawiony bez krycia w polu karnym został Dawid Kulig i pewnym strzałem głową umieścił piłkę w siatce, zdobywając swoją trzecią bramkę w zimowym okresie przygotowawczym.

Niestety, prowadzenie gospodarzy nie trwało długo. Zaledwie kilkadziesiąt sekund później obrona Chemika została rozklepana przez gości, a na pozycję sam na sam ze strzegącym bramki bydgoszczan po przerwie Gracjanem Łętem wyszedł Mateusz Olejniczak. Po chwili zawodnik Mieszka pewnym strzałem doprowadził do wyrównania.

Chemik próbował odzyskać prowadzenie, ale w grze zespołu z Glinek brakowało nieco dokładności.

W 80. minucie goście oddali strzał z dystansu, ale piłka poszybowała obok słupka. W końcówce to rywale zresztą częściej utrzymywali się przy piłce, co zwiastowało nerwowe ostatnie minuty.

W 86. minucie jeden z zawodników Mieszka podał piłkę w pole karne. Tam strzał oddał niekryty zawodnik gości, ale na posterunku był Łęt.

Trzy minuty później boczną flanką przebił się Piotr Siekirka. Dośrodkował on do dobrze ustawionego w polu karnym Kuliga, ale młody gracz Chemika skiksował. Po chwili gospodarze wyszli z jeszcze jedną akcją ofensywną. Chemicy rozrzucili piłkę do Kuliga, który wszedł w pole karne, ale Mieszko wyszło z tej sytuacji obronną ręką.

Drugą połowę zakończył rzut rożny dla bydgoszczan, ale i on nie przyniósł bramki. Ostatecznie sparing zakończył się wynikiem 2:2.

W przyszłą sobotę chemicy rozegrają pierwszy mecz o stawkę. Zespół trenera Wiktora Osińskiego zmierzy się na wyjeździe w derbowym starciu 1/8 Okręgowego Pucharu Polski KPZPN z występującym na co dzień w I grupie kujawsko-pomorskiej klasy okręgowej drugim zespołem Zawiszy Bydgoszcz. Z kolei tydzień później ekipa z Glinek w inauguracyjnym meczu rundy wiosennej regionalnej IV ligi zagra w delegacji z 9. w tabeli Orlętami Aleksandrów Kujawski. Przypomnijmy, że Chemik jest po rundzie jesiennej liderem tabeli.

 

Mecz sparingowy

Chemik Moderator Bydgoszcz – Mieszko Gniezno 2:2 (1:1)

bramki: Mateusz Oczkowski 42′, Dawid Kulig 65′ – Mateusz Kaczor 5′, Mateusz Olejniczak 66′

__

Skład Chemika Moderatora Bydgoszcz w I połowie: Pelczarski – Wędzelewski, Hulisz, Karbowski, Oczkowski – Rysiewski, Jarosz – Jaskuła, Zagórski, Łotoszyński – Perliński.

Skład Chemika Moderatora Bydgoszcz w II połowie: Łęt – Wędzelewski, Hulisz, Karbowski (60′ Witucki), Oczkowski (60′ Olejniczak) – Rysiewski (60′ Chęś), Jarosz (50′ Falkowski, 75′ Karbowski) – Jaskuła (60′ Siekirka), Zagórski (50′ Chachuła), Łotoszyński (50′ Kulig) – Perliński (60′ Testowany).

Trener: Wiktor Osiński

__

Mecz rozegrany został na bocznym boisku ze sztuczną nawierzchnią kompleksu „Chemik” w Bydgoszczy (ul. Glinki 79).

Następny artykuł

P